36. WRACAM DO SZYDELKA … :-)

Moj nadgarstek ma sie dobrze, czyli jest prawie jak wczesniej. Od co najmniej dwoch miesiecy nie boli, moge myc gary, odkurzac i takie tam inne … i nawet pieprz moge zmielic.

Lekarz pierwsze zalecil cwiczenia, ktore jakos nie bardzo do mnie przemawialy, poniewaz jak je wykoywalam, to nic nie czulam, tylko przy dwoch byl bol i dyskomfort, a np jak mylam gary, to co chwile z moich ust wyrywalo sie: “ja pierdole”. Zostalam przy tych dwoch, cala reszte pomijajac milczeniem.

Potem, 24 maja mialam pierwszy zastrzyk sterydowy i niewiele to pomoglo. Nie dawalam za wygrana i szukalam w internecie … I bingo, trafilam na cos, co do mnie przemawialo, byl filmik na youtube. W tym filmiku facet dokladnie i prosto wytlumaczyl o co chodzi z tym zespolem ciesni nadgarstka, pokazal trzy cwiczenia i tu rowniez wytlumaczyl jak one dzialaja, powiedzial tez, ze na poczatku beda bardzo trudne do wykonania i bedzie bol i tak bylo. Jestem przekonana, ze to wlasnie te cwiczenia najbardziej mi pomogly.

Nastepna wizyte mialam wyznaczona na 7 czerwca, ale jak bylam u lekarza, to tak bardzo sie koncentrowalam na tym, zeby zrozumiec co on do mnie gada i zeby nic nie pokercic, ze zapomnialam o tym, ze w ten dzien ma byc u nas Kaska. Jak przyszlam do domu, to sobie pomyslalam, ze przeciez zawsze moge zmienic termin wizyty i przestalam sie tym przejmowac. Dzien przed przyjazdem Kaski poszlam do osrodka i zmienilam termin, a ze wczesniej sie nie dalo, to wypadal on dopiero po naszym powrocie z Polski, a dokladnie 28 czrwca.

W trakcie pobytu w Polsce, caly czas cwiczylam, tyle na ile moglam i pamietalam, co prawda nie tak regularnie jak w domu, ale jednak codziennie. 

Jak przyszlam na wizyte kontrolna, to dostalam drugi zastrzyk sterydowy i nastepna wizyte mialam na 12 lipca. Na tej ostaniej wizycie nie dostalam juz kolejnego zastrzyku, nie bylo takiej potrzeby, reka juz nie bolala i ten stan utrzymuje sie do dzisaj.

Reka juz nie boli, jest sprawna i nie odczuam zadnego dyskomfortu jak wykonuje rozne czynnosci, ale wiem, ze to paskudztwo moze wrocic i dlatego codziennie staram sie nadal cwiczyc. Wiem tez, ze decyzja o pozostaniu przy cwiczeniach jest sluszna, bo za kazdym razem, ja dwa albo o zgrozo trzy dni je zbagatelizuje, to od razu wraca bol pod pacha i dlon zaczyna cierpnac. Dlatego tez, te cwiczenia na nadgarstek, dolaczylam do mojego zestawu cwiczen na kregoslup, ktore robie codziennie rano, no prawie codziennie, bo czasem mi sie nie chce …

I jakos tak na poczatku troche sie balam, a potem jakos tak, mi sie nie chcialo, ale teraz powoli zaczynam wracac do szydelka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s